"Lubię tę aurę ciemności,
która go otacza.
Lubię jego twarz,
smutne oczy.
Jest dziwnie piękny,
niczym noc bez gwiazd."
Siemczi ;*
Ct u Was ?
Ja sobie chora w domku siedzę ;p
Mam więcej czasu na myślenie, co mi oczywiście na dobre nie wychodzi ;c
No i tak się zastanawiam...
Ostatnio przeczytałam, że prawdziwe zakochanie jest, gdy ten ktoś podoba Ci się co najmniej trzy miesiące.
Myślałam, że zakochałam się w Matim, ale teraz... sama już nie wiem.
Podoba mi się, chyba tyle.
Ale to jest coś minimalnie więcej...
Kiedy jestem z Nim, czuję się bezpiecznie, od razu poprawia mi się humor i czuję, że mam dla kogo żyć.
Jego uśmiech działa na mnie jak narkotyk. Mogłabym cały czas się na Niego patrzeć.
Ale On ?
On nie gustuje w takich dziewczynach, jak ja.
Musi mieć kogoś podobnego do siebie.
Pewnie nie wyobraża sobie bycia z kimś, kto nie pali, nie pije i wgl.
Dla mnie to jest normalne, jakoś specjalnie mi się do tego nie spieszy ;)
Ale czuję, że zrobiłabym dla Niego wszystko !
ale Jemu to i tak różnicy nie sprawia ;c
taaaa...
A ogólnie to tęskni, strasznie.
Za Meg, Isą, Rose, Nadią, Stevenem, a nawet Kayą.
Smutno ;c
Jeszcze ten cały Mati.
ojjj . ;(
Chciałam zrobić Sylwestra i zaprosić przyjaciółki, ale oczywiście to nie wyjdzie.
Każdy ma już plany, wszyscy mnie olewają ;c
trudno ;c
Viera .
Kochanie zdrowiej szybko ;*
OdpowiedzUsuńA co do sylwestra to pytałaś chociaż
czy od razu zrezygnowałaś??
Też za Tobą tęsknię i mam podobny problem ... ;[
dziękuję ;*
Usuńa co miałabyś ochotę do mnie wpaść ? ;p
No trzeba by się w końcu spotkać i pogadać. <3