Tyle się u mnie dzieje. Byliśmy na wycieczce klasowej, była dyskoteka, ogólnie świat jest jakiś lepszy. To jest jakby inne życie. Wszystko zaczyna się powoli układać...
Ale jest jeden problem. Przyjaciele... < jeżeli mogę to tak ująć >.
- Isa. Jedyna, kochana i niezastąpiona. Mogę jej zawsze wszystko powiedzieć i wiem, że nikt inny się o tym nie dowie. Jest najwspanialszą przyjaciółką, ale... Ostatnio jakoś dziwnie oddaliłyśmy się od siebie. Może to przez chłopaków ? Może przez tych, którzy chcą zniszczyć naszą przyjaźń ? Możliwe. Ona się tak dobrze dogaduje z wszystkimi chłopakami. Zazdroszczę jej. Tu zagada, tu zażartuje, a choćby zrobiła coś śmiesznego , to i tak nikt się tym nie przejmie i wszystko jest jak zawsze... A z dziewczynami ? Ona jest inna niż ja. Potrafi każdemu pomóc, z każdym się kolegować... Gdzie by się nie popatrzyć, wszędzie ma przyjaciół. A ja ? Czuję się już taka niepotrzebna. Jakby mnie już nie było. Wszyscy uważają mnie za jakąś idiotkę, która specjalnie z nią chodzi i jak tylko nadarzy się okazja, to chce się wybić i pokazać się od tej "lepszej" strony. Nie ! Ja poprostu chcę być sobą. Ale nikt nigdy nie zwraca na mnie uwagi. Isa jest ładna, fajna, lubiana. Mogę się założyć, że leci na nią każdy chłopak. Ale ona wie lepiej... Jak zawsze.
- Nita. Jej mogę sie zwierzyć. Wiem, że ona zawsze mnie wysłucha i przynajmniej postara się mi pomóc. Choć ma "swoje towarzystwo" znajdzie czasem dla mnie chwilę czasu.
- Olivier. Jest spoko chłopakiem, ale wydaje mi się, że on woli Isę, niż mnie. On się do niej tak słodko uśmiecha, cały czas się na nią patrzy, gada z nią. Może ona tego nie widzi, ale jestem pewna, że tak jest. A ze mną ? Czasami tylko zapyta o coś, co i tak nie ma najmniejszego znaczenia. Po prostu... Kolega z dalszej linii.
" Miłość jest jak narkotyk. Na początku odczuwasz euforię, poddajesz się całkowicie nowemu uczuciu. A następnego dnia chcesz więcej. I choć jeszcze nie wpadłeś w nałóg, to jednak poczułeś już jej smak i wierzysz, że będziesz mógł nad nią panować. Myślisz o ukochanej osobie przez dwie minuty, a zapominasz o niej na trzy godziny. Ale z wolna przyzwyczajasz się do niej i stajesz się całkowicie zależny. Wtedy myślisz o niej trzy godziny, a zapominasz na dwie minuty. Gdy nie ma jej w pobliżu - czujesz to samo co narkomani, kiedy nie mogą zdobyć narkotyku. Oni kradną i poniżają się, by za wszelką cenę dostać to, czego tak bardzo im brak. A Ty jesteś gotów na wszystko, by zdobyć miłość. "
Viera ♥
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz