"Minęły już setki dni od kiedy dowiedziałeś się,
że Twój świat przestał istnieć -miłość odeszła.
Przez te tysiące godzin w Twojej głowie narodziło się
tysiące teorii wytłumaczających to zdarzenie,
jesteś już niemal pewien, że pogodziłeś się z własnym smutkiem.
Jednak pewnego dnia budzi Cię myśl : "ta miłość wciąż trwa we mnie”.
Nie zawsze czas leczy rany.
Czas pomaga nam przerodzić smutek w tęsknotę."
hej ? ;c
co tam u Was ?
u mnie krucho ... ;(
zawiodłam się... zawiodłam się na wszystkich bliskich mi osobach.
nie wiem, dlaczego tak jest.. zawsze, gdy mi na czymś lub na kimś zależy coś musi iść nie tak i coś musi się spieprzyć !
ale cóż... takie już jest moje szczęście.
Jestem załamana.
wczoraj, polski.
dwie godziny omawiania wierszy o miłości, boszze, dlaczego ktoś wymyślił taki temat ?!
trzeba było jakoś przeżyć, chociaż miałam już łzy w oczach, nie moglam odpuścić i dać pokazać się w takim stanie, w jakim byłam wewnątrz ...
ale jednak dało mi to trochę do myślenia ...
kocham Stevena, na prawdę kocham. jest dla mnie wszystkim, nigdy nie przestanę tęsknić, to jest tak cholernie trudne..
"Miłość to niezwykłe uczucie. Uczy jak żyć, pokazuje czym jest
szczęście. To takie chwile totalnego zapomnienia, ale też niezwykłe
momenty szarego życia. To bycie ze sobą na dobre i złe. W chwilach
smutku i radości. To najpiękniejsze uczucie jakie istnieje na tym
świecie."
niby to przemija, zauroczenie, zakochanie. poznajesz kogoś innego, W NIM się zakochujesz, zapominasz o tym, co było dawniej. liczy się dla Ciebie tylko ta osoba, która jest teraz... Niby tak, ale jednak nie do
końca.
Tak na prawdę, prawdziwej miłości sie nie zapomina, ona nigdy nie przemija. ludzie, którzy nigdy tego nie doświadczyli, nie zrozumieją, jak to jest.
taaa...
żeby to było wszystko.. jeszcze Mati, nie wiem. sama juz nie wiem, co do Niego czuję. wiem, że to nie tylko kolega, ale chyba Go jeszcze nie kocham, za mało czasu, żeby przekonać się czym jest to uczucie...
Trzeba wszystko ogarnąć. Nie wiem jak, ale muszę coś wymyśleć. ;c
DRUGA sprawa...
'rozmowa' z Nitą.
- Straciłyśmy kontakt, ale da się to naprawić.
- Trochę w to wątpie...
- Cóż, tak bywa.
dziękuję kochanie za pocieszenie i podniesienie na duchu...
*
Isa jedzie do Niemiec... miałam jechać z nią, dlaczego tak wyszło ?
moja wina. jak wszystko.
brakuje mi jej, nie mam z kim porozmawiać... telefon, to jednak nie to samo co rozmowa w realu.
co mam zrobić ? powoli opadam z sił, tracę wszystkich...
**
a w szkole ?
teraz, kiedy nie mają się czego czepiać, to można się uczepić mojego humoru, a co !?
jak nie widać, kliknijcie w zdjęcie.
nooo, także miło.
jeszcze kilka rzeczy i to będzie koniec.
Viera ;<
P.S
trochę się zawiodłam ;((
jedna osoba tak chciała, żebym dodała notke, a p[od ostatnim postem nie pojawił się ani jeden kom.
ale cóż, życie.

To nie Twoja wina :)
OdpowiedzUsuńŻałuję że ty nie jedziesz nawet nie wiesz jak bardzo :(
Musimy się spodkać i w końcu sie wygadać i pożalić
Kocham <3